![]() |
|
|
|

|
|


| Prawo | |
| Kobiety na rynku pracy | |
| Kobiety w UE | |
| Praca w UE | |
| ¦wiadczenia rodzinne i emerytalne | |
| USTAWY, ROZPORZˇDZENIA, PROJEKTY USTAW, DYREKTYWY UE | |
| Aktualno¶ci | ||
| Mamy w pracy mog± więcej Rozmawiała (EL) | 23 sierpień 2007 |
||
Ruszyła kampania medialna pod takim hasłem. To projekt Departamentu ds. Kobiet, Rodziny i Przeciwdziałania Dyskryminacji w MPiPS. O tym, czemu kampania ma służyć i o kompleksach polskich matek rozmawiamy z Katarzyną Kuczyńską, specjalistką ds. PR projektu "Między rodziną a pracą - godzenie ról społecznych i zawodowych kobiet".
Różne badania wskazują, jak mocne są stereotypy dotyczące pracujących matek. Polscy pracodawcy obawiają się, że zatrudniając kobietę z dzieckiem będą musieli nieustannie dawać jej zwolnienia i że będzie to mniej przydatny pracownik, który przede wszystkim zajmie się dzieckiem, a pracę postawi na dalszym planie. Co ciekawe, również same kobiety myślą o sobie w ten sposób. A to, jak pokazują badania, wcale nie jest prawdą. Odwrotnie nawet. Tak się składa, że matka nabywa wiele umiejętności, które mogą się okazać bardzo przydatne w życiu zawodowym. Mówiąc wprost - mamy naprawdę mogą więcej. - Jakie to umiejętności, niedostępne innym pracownikom? Nie jest powiedziane, że inni nie potrafią tego robić, ale matki mogą to zrobić lepiej. Większość kobiet, które mają dziecko, zdaje sobie sprawę, jak bardzo przydaje się w życiu trudna sztuka negocjacji. Matka kształtuje w sobie tę umiejętność na codzienny użytek, poprzez kontakt z dzieckiem - dosyć wymagającym negocjatorem. Dalej - cierpliwość. Potrzebna w rozmowach z dzieckiem jak mało co, niezbędna również w kontaktach z klientem, partnerem biznesowym. Kobietę wyćwiczoną w zaciszu domowym znacznie trudniej jest wyprowadzić z równowagi, bo ona ma doświadczenie w prowadzeniu trudnych, nieraz długotrwałych rozmów. Często musi odwoływać się do pokładów cierpliwości nie odkrywanych w zwykłych, codziennych kontaktach z dorosłymi ludźmi. I wreszcie zdolność koncentracji. Dorośli często robią wiele rzeczy na raz, nie poświęcając im wiele uwagi. Wykonują zawodowe obowiązki mechanicznie. A przy dziecku trzeba się skupić, podobnie jak przy ważnym projekcie czy innym profesjonalnym zadaniu. Kobiety mają też rozwiniętą empatię, inteligencję emocjonalna, umiejętność komunikacji z drugim człowiekiem. Macierzyństwo to nieustanny kompromis, troszczenie się o drugiego człowieka. I to może się przydać w kontaktach z klientami albo w zarządzaniu zespołem, kiedy trzeba godzić interesy różnych osób. Dlatego właśnie hasła: cierpliwość, koncentracja i negocjacje pojawiły się na naszych billboardach w całym kraju. - Kogo trzeba przekonać? Pracodawców, kobiety czy wszystkich? Najlepiej oczywiście wszystkich, bo wszyscy w jakiś sposób tworzymy i podtrzymujemy stereotypy. Najbardziej zależy nam jednak na tym, by przekonać pracodawców, by nie bali się zatrudniać kobiet. I żeby zrozumieli, że kobieta to bardzo cenny nabytek dla każdej firmy. Chcemy też przekonać kobiety, żeby nie bały się decyzji o macierzyństwie, które naprawdę nie musi przekreślać planów zawodowych, kariery i osobistego rozwoju. - Czy ta kampania ma jedynie udowodnić, że kobieta to dobry pracownik czy pokaże też kobietom, jak radzić sobie z kłopotami zawodowymi spowodowanymi macierzyństwem? Przede wszystkim chcemy pokazać, że dziecko nie jest problemem. Że to nie jest tak, że gdy kobieta zachodzi w ciążę, to pracodawca traci dobrego pracownika, a zamiast tego zyskuje kłopot. Musimy pokazać, że kobieta-matka wnosi coś nowego i wartościowego do firmy. To jest główne przesłanie. W ramach projektu powstała również strona internetowa www.kobieta.gov.pl Na tej stronie znajduje się mnóstwo artykułów napisanych przez naszych specjalistów na temat sytuacji kobiet na rynku pracy, są też porady prawników, można zadać pytania, jest tam też sonda, gdzie można wyrazić swoją opinię o naszej kampanii. To takie centrum informacji dla kobiet, o którym też będziemy informowali podczas kampanii. - Postrzeganie kobiety jako gorszego pracownika jest już chyba tylko polskim, albo wschodnioeuropejskim problemem. Na zachodzie jest inaczej. Rzeczywiście, pod tym względem Polska jest nieco w tyle. Ale ponieważ projekt jest współfinansowany przez Europejski Fundusz Społeczny to można uznać, że Unia Europejska stara się nam pomóc w tej sprawie. - A były jakieś sygnały z Unii, że w Polsce kobiety mają trochę pod górkę i trzeba coś z tym zrobić? Unia Europejska w swoich celach ma propagowanie równouprawnienia kobiet i mężczyzn - nasze cele były zbieżne. - Czy Polki okazują się bardzo zakompleksione, kiedy oceniają swoją przydatność dla pracodawcy? Tak, ogromnie! Zwłaszcza kobiety - matki. Przyjęły te stereotypy. Same często uważają, że są mniej wydajne, gorzej zorganizowane, po prostu gorsze niż inni pracownicy. Często nawet nie próbują szukać pracy, bo uznają, że nie mogą się liczyć na rynku, nie chcą zmienić swojej sytuacji zawodowej. Godzą się na rezygnację z kariery, kiedy pojawia się dziecko. Przyznają rację pracodawcom, a to kolosalny błąd. Takie podejście jest marnotrawienie kapitału ludzkiego. Kobiet, które chcą rodzić dzieci jest coraz więcej, należy ten kapitał ludzki dopieścić, a nie szykanować. I to jest właśnie pole naszego działania. Potrzebne są również zmiany systemowe, które sprawią, że pracodawcy nie będą bali się zatrudniać kobiet, ale my w ramach kampanii chcemy wpłynąć najpierw na zmianę wizerunku kobiety-matki w kontekście sytuacji na rynku pracy oraz w kontekście sposobu myślenia na temat mam-pracowników. |
||


